Sadie wiem co czujesz, też tak czasami mam, ale tylko kiedy naprawdę nie mam ochoty na baraszkowanie a mój facet usilnie chce mnie namówić. ale kiedy ja też jestem chętna to mój side czyni cuda
i o to własnie chodzi i vice versa, czasami dobre to jest jak sie nie ma ochoty na stosunek to mozna własnie w taki sposób zaspokoić partnera, zawsze to jakies dodatkowe wyjscie:)
Dla mnie to bardzo dziwne. Albo jeszcze nigdy nie trafiłyście na faceta który umie i lubi to robić albo very same są jakoś dziwnie nie wrażliwe na pieszczoty oralne. Już nie wiem co jest grane.
badar2 Odpowiedz no i spoko:) tobie się podobało, kuzyn też zaparkował cadillaca w twoim garażu. Nie ma o co tragedii robić. Przecież i tak byś za niego nie wychodziła. A tych zazdrosnych pind tutaj nie słuchaj. Similar by chciały by im kuzyn sakwe przetrzepał nieraz:))) eight
Na samym początku machaj językiem powolutku. Przy czym najlepiej będzie jeśli nieco sobie przy tej okazji powzdychasz z rozkoszy. Wtedy nie dość, że jeszcze mocniej ją podniecisz, to jeszcze będzie mogła mieć pewność, że nie robisz tego z przymusu tylko dla czystej i obopólnej przyjemności. Zacznij delikatnie niziutko, w okolicach anusa, i powoli przesuwaj się na bobra. Takich „liźnięć św. Bernarda” wykonaj najlepiej około tuzina (byle powolutku, jeden ruch na jakieś cztery sekundy).
Zamiast kostki lodu można użyć mocnej, mentolowej gumy do żucia lub mentolowego cukierka jak Halls - też daje to fajny efekt
Stresowała się przed każdym egzaminem, przejmowała ocenami i tym, co pomyślą o niej znajomi. Mówiła, że zawsze czuła się gorsza od innych. Dopiero związek z Jackiem sprawił, że uwierzyła we własne możliwości.
Wcześniej chodziłam z paroma facetami, ale żaden nie wzbudził we mnie takich emocji. Pociągnęłam go za sobą do gabinetu taty i przekręciłam klucz w zamku. Wszystko potoczyło się samo.
dobrze, że Mój lubi lizać a ja w żadnym wypadku nie chcę mu odbierać tej przyjemności. sobie ani tyle
Ważne:Nigdy nie próbuj gryźć cipki w more info absolutnie żaden sposób. Jeśli potrzeba ci tu głębszych wyjaśnień, może lepiej zostań przy waleniu konia.
to ja też mam nieraz wielokrotny orgazm przy minecie, ale to mi nie przeszkadza zaraz mieć powtórki
Sluchaj mnie to naprawde nie podnieca. Mialam goscia co moglby cale zycie z jezykiem miedzy moimi nogami spedzic a mnie sie po prostu nudzilo... Powaznie. Moglabm w tym samym czasie czytac ksiazke albo rozwiazywac krzyzowke.
Ale niespodzianka- nie mam żadnego problemu z orgazmem przy klasycznym sixty nine. Nie wiem z czego to wynika
Jej niecierpliwość powinna w tym momencie sięgać zenitu, bo wielkimi krokami zbliża się pora na twój decydujący ruch. O ile nie udało ci się po drodze niczego spieprzyć, powinna już dość głęboko wzdychać i usiłować wepchnąć twoją głowę głębiej między uda.